UPRAWA GLEBY

Plantację malin możemy utrzymywać w tzw. czarnym ugorze herbicydowym, który polega na stosowaniu herbicydów jak podano wyżej oraz spulchnianiu gleby w międzyrzędziach, przy pomocy kultywatora lub glebogryzarki. W ten sposób niszczymy wyrastające w międzyrzędziach pędy malin. Można również stosować czarny ugór plus rośliny okrywowe, siane w końcu czerwca lub na początku lipca. Ten system uprawy uniemożliwia jednak lub utrudnia w dużym stopniu stosowanie środków chwastobójczych. Na zachodzie Europy stosuje się ściółkę ze słomy na całej powierzchni. System ten zabezpiecza dostateczną wilgotność a także niweluje wahania wilgotności gleby, co jest bardzo istotne, zwłaszcza W suche wiosny i lata, gdyż maliny ujemnie reagują na te wahania. Jak wykazały badania, przy ściółkowaniu plantacji rośliny są mniej podatne na choroby grzybowe. Metody tej u nas jednak się nie stosuje, ponieważ jest ona dość kosztowna (słoma), a także pracochłonna. W innych krajach, gdzie produkcja malin jest duża, także nie wszędzie ściółkuje się plantacje. Plantacje milin należy racjonalnie nawozić, pamiętając, że maliny potrzebują dużo potasu i fosforu, a także o tym, że przy dużych dawkach makroelementów musimy także zwracać uwagę na nawożenie magnezem. Wielkość dawek nawozów mineralnych zależy przede wszystkim od żyzności gleby. Dlatego trzeba wiedzieć, jaka jest zasobność gleby w składniki pokarmowe. W praktyce, jeśli posadziliśmy plantację na terenach uprzednio użytkowanych rolniczo, to zaleca się następujące dawki nawozów w czystym składniku: 80—120 kg N, 50—75 kg P2O5, 120— 180 Ikg K2O. Nawozy fosforowe i potasowe wysiewamy jesienią, zaś azotowe w dwóch dawkach: dwie trzecie wczesną wiosną, jedną trzecią w maju. Maliny najlepiej rosną i plonują na glebach o pH 5,5—6,5. Na glebach obojętnych i zasadowych plony są znacznie niższe. Dlatego należy systematycznie badać nie tylko zasobność gleby w składniki pokarmowe, ale także zwracać uwagę na jej kwasowość (pH).

Cześć, mam na imię Pankracy i jak wskazuje moje imię, nie jestem człowiekiem, który zamykałby się w pewnych ramach zainteresowań. Jestem hobbystą. Uwielbiam łowić ryby, jeździć na rowerze, wykonywać zdjęcia, wszystko co tylko sprawia mi przyjemność! Stąd też idea powstania tego bloga 🙂