Kola (Cola acuminata) pochodzi również z wilgotnych lasów tropikalnej Afryki zachodniej

Jest to drzewo dochodzące do wysokości 6 m. Rodzi owoce w postaci strąków, ułożonych po 3—5 w regularne gwiazdy. W każdym strąku znajduje się od 3 do 8 płaskich, okrągłych nasion, które po wysuszeniu mają do 4 cm średnicy i do 2 cm grubości, barwy czerwonej lub białej. Po wysuszeniu są twarde, zwane orzeszkami kola, chociaż z prawdziwymi orzechami nie mają nic wspólnego. Tubylcy chętnie je spożywają, ponieważ zawierają one w sobie od 2 do 3% kofeiny, około 45% skrobi i 10% białka. Stanowią one środek wzmacniający, oszukujący głód. Cenione są nie tylko na miejscu, ale znaczna ich ilość eksportowana jest do innych krajów afrykańskich. Dawniej eksportowano je do Ameryki, boć przecież pierwsza Coca-cola była przyrządzana na ekstrakcie z prawdziwych nasion koli. Obecnie jest to produkt syntetyczny. Same nasiona koli są mocno gorzkawe, niesmaczne, ale mają coś w sobie, co pociąga, co sprawia, że mimo miernego smaku wyciąga się rękę po następne nasiona, gdy się spożyje jedno. Najsławniejszym i najciekawszym ze wszystkich afrykańskich owoców jest jednak synsepal zwany „cudownym owocem” (Synsepalum dulcificum). Jest to nieduże drzewko o gęsto ulistnionej koronie dorastające do 4,5 m wysokości pochodzące z tropikalnych, wilgotnych lasów Ghany i rejonów pobliskich. Jego owoce nie są imponujące ani z wielkości, ani z wyglądu. Wydłużone, owalne, walcowate, mają do 2 cm długości i 8 mm średnicy. W środku duże nasienie, niewiele przyjemnie słodkiego miąższu i na wierzchu czerwona skórka. Dlaczego jednak z bogatego światowego asortymentu owoców tylko jeden jedyny synsepal zasłużył sobie na nazwę cudownego owocu?

Cześć, mam na imię Pankracy i jak wskazuje moje imię, nie jestem człowiekiem, który zamykałby się w pewnych ramach zainteresowań. Jestem hobbystą. Uwielbiam łowić ryby, jeździć na rowerze, wykonywać zdjęcia, wszystko co tylko sprawia mi przyjemność! Stąd też idea powstania tego bloga 🙂