Efekt zapylania przy małych zagęszczeniach pszczół

Uwagę zwraca stosunkowo duży efekt zapylania przy małych zagęszczeniach pszczół na kwiatach, a w miarę zwiększenia ilości pszczół w sadzie średni efekt pracy jednej pszczoły jest coraz mniejszy. Tak też jest w rzeczywistości, co stanowi zresztą naturalną prawidłowość wielu zjawisk. Łatwo nam teraz zrozumieć, dlaczego ten niezmiernie ważny czynnik, jakim jest zapylanie sadów przez pszczoły, bywa na ogół dotąd mało przez producentów doceniany. Jeżeli bowiem przy stosunkowo słabym oblocie można pewne zadowalające plony owoców uzyskać, to w naszych warunkach zawsze skądś te trochę pszczół do sadu przyleci. Dlatego sadownikowi nawet do głowy nie przyjdzie, że mógłby nieraz bardzo wyraźnie zwiększyć zbiory owoców przy tych samych drogich nakładach na produkcję, gdyby tylko zapewnił dobre zapylenie sadu. Koszty wynajęcia pszczół do sadu na okres kwitnienia są znikomo małe, w porównaniu do efektów uzyskiwanych w postaci zwiększonych plonów owoców. Właśnie chyba ta prostota i taniość zabiegu sprawia, że dość trudno sobie uświadomić jego wagę. Wiemy zatem, że chcąc uzyskiwać wysokie plony owoców musimy koniecznie zapewniać odpowiednio duże ilości pszczół w sadzie. Pozostaje nam jednak zastanowić się, kiedy powinno się pszczoły do sadu wprowadzić. Jak wykazały nasze obserwacje z ostatnich dwu lat, moment ten nie jest wcale obojętny. Na przykład w czasie kwitnienia jabłoni w 1974 r. było na ogół chłodno i występowały opady deszczu. Przed kwitnieniem było nawet zimno, tak że pszczoły nie mogły w ogóle latać. Następnie temperatura się podniosła do 15°C i pszczoły z pasiek ustawionych w sadach i w ich sąsiedztwie wyleciały wprost na kwitnące jabłonie. Wskutek stosunkowo niskiej temperatury nie mogły one podejmować lotów na dalsze odległości, w poszukiwaniu bardziej atrakcyjnych źródeł pożytku, a dzięki swej wierności wcześniej odkrytym kwiatom, oblatywały jabłonie stosunkowo intensywnie przez cały długi okres kwitnienia

Cześć, mam na imię Pankracy i jak wskazuje moje imię, nie jestem człowiekiem, który zamykałby się w pewnych ramach zainteresowań. Jestem hobbystą. Uwielbiam łowić ryby, jeździć na rowerze, wykonywać zdjęcia, wszystko co tylko sprawia mi przyjemność! Stąd też idea powstania tego bloga 🙂