Czy w Polsce może być więcej miodu?

Ostatnie dane statystyczne wykazują stałe zmniejszanie się produkcji miodu w świecie, a zwłaszcza w Europie. Wpływają na to różne czynniki, jednak najważniejszym jest raptowny wzrost chemizacji rolnictwa. Dochodzi jeszcze do tego bardzo szybki rozwój przemysłu w wielu krajach i związana z tym urbanizacja. Postępujący od kilku lat wzrost kultury rolnej w naszym kraju spowodował nie tylko niszczenie samych pszczół, ale również zmniejszenie się pożytków pszczelich. Najbardziej typowym przykładem jest prawie całkowity zanik chwastów w zbożach, które do niedawna jeszcze dostarczały pszczołom dużych ilości nektaru i pyłku. Również wprowadzenie szlachetnych traw na łąkach oraz koszenie łąk przed kwitnieniem chwastów łąkowych poważnie zmniejszyło łatwo dostępne dla pszczół zasoby pożytkowe. Dodajmy jeszcze do tego wycinanie miododajnych drzew przy drogach oraz chemiczne opryskiwanie wszelkich nieużytków z występującymi na nich roślinami miododajnymi, a uzyskamy obraz raptownego kurczenia się pożytków dla pszczół. Czynniki te w zasadniczy sposób zdecydowały w ostatnich latach o zmniejszeniu produkcji miodu w małych pasiekach, prowadzonych przez pszczelarzy amatorów. Do wystąpienia sytuacji krytycznej w produkcji miodu przyczyniły się ostatnio wprost katastrofalne warunki pogody w czasie lata. Warunki te nie tylko bardzo obniżały produkcję miodu, ale spowodowały również wyginięcie poważnej ilości rodzin pszczelich, zwłaszcza u pszczelarzy amatorów. Były przypadki, że w miesiącu lipcu, a więc w okresie najlepszego pożytku, pszczoły ginęły z głodu.

Cześć, mam na imię Pankracy i jak wskazuje moje imię, nie jestem człowiekiem, który zamykałby się w pewnych ramach zainteresowań. Jestem hobbystą. Uwielbiam łowić ryby, jeździć na rowerze, wykonywać zdjęcia, wszystko co tylko sprawia mi przyjemność! Stąd też idea powstania tego bloga 🙂